Mroczny rumak


Talak – miasto, a zarazem państwo w jednym, jako jedno z nielicznych bez uszczerbku przetrwało smoczą wojnę. Jego władcze, król Melicard, nienawidzi smoków, ich magii oraz ludzi pomagających znienawidzonej rasie. Wszystko to wynika z żądzy zemsty za szaleństwo ojca Reneka IV (mowa o tym była w Ognistym Smoku).

Melicard postanowił więc rozpocząć krucjatę przeciwko smokom. Aby osiągnąć swój cel sprowadza istotę z pustki, demonicznego Czarnego Konia, który notabene przewija się przez wszystkie tomy Smoczych Królestw i jest chyba najbarwniejszą postacią z całego cyklu.

Niestety wraz z Czarnym Koniem z pustki zostaje uwolniony stary przyjaciel Rumaka – wiedźmin Cień. Cień jest złym wcieleniem jednego z magów Vraadów i jak każde jego złe wcielenie pragnie mocy i władzy nad światem. Najgorsze jest to, że znalazł on zaklęcie które może mu w tym pomóc. Jednym ze składników potrzebnych do poprawnego rzucenia zaklęcia jest narzeczona Melicarda. By powstrzymać szalonego maga od zabicia ukochanej okaleczony król musi stawić czoła temu, czego tak bardzo nienawidzi – smoczej magii.

Mroczny rumak, gdyby nie tytułowy bohater i kilka ciekawych scen, byłby chyba najgorszym dziełem Knaaka. Wieje tutaj nudą i niepotrzebnym przeciąganiem akcji. Mam wrażenie jakby ten tom był pisany pod przymusem, tak żeby tylko coś napisać. Bardzo podobne odczucia miałem czytając ostatni tom Sagi o Wiedźminie. Kto czytał ten powinien zrozumieć co mam na myśli.

Nie mniej jednak warto przeczytać właśnie ze względu na dość dziecinnie przedstawioną demoniczną postać Czarnego Konia. Głównie ze względu na niego kupiłem tę książkę.

Tytuł: Mroczny Rumak
Tytuł oryginału: Dark Seed
ISBN: 83-7150-892-1
Wydawca: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2001
Przekład: Maria Gębicka-Frąc
Oprawa: okładka miękka, 12,5 x 18,5 cm, 296 stron

Marek ‚Rasgan’ Bednarczuk


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *