Przeskocz do treści

Wchodząc pewnego pięknego popołudnia do pomieszczenia w którym drukuję, w celu zasilenia swego organizmu pewnym złotym trunkiem zahaczyłem o leżący na ziemi przedłużacz. "Tak być nie może" - pomyślałem i szybko zwinąłem kabel. "Co jednak jeśli będę chciał drukować? Mam za każdym razem rozwijać kabel? Oj nie." Muszę zrobić sobie mocowanie kabla na ścianę. Czytaj dalej... "Mocowanie kabla na ścianę"